Trzy rzeczy, które pomogły mi nie zwariować przez te dziewięć miesięcy

Niezależnie od stopnia Twojego zafiksowania na punkcie zostania tatą, pewnie milion razy wyobrażałeś sobie moment, w którym dowiadujesz się, że to już. Wiadomo, bywa różnie – czasami w drzwiach staje prawie dorosły chłopak i patrząc na Ciebie mówi „TATA?!”, a czasami prasujesz sobie spokojnie koszulę o 8 rano stojąc w przedpokoju i wychodzi z łazienki Żona, na twarzy jakaś blada, i mówi, że „kochanie, jestem w ciąży”.

Dla mnie nie była to co prawda wielka niespodzianka, spodziewałem się tego prędzej czy później, ale w pierwszej sekundzie poczułem się mniej więcej tak:

Chłopaku! To jest właśnie ten moment, w którym Twoje życie zmienia się prawie całkowicie, a powrót do tego, co było, a jeszcze przez chwilę jest, będzie już niemożliwy. Jeżeli przeczytałeś pierwszy wpis, to pewnie już wiesz, że ogarnie Cię mieszkanka dumy, radości i totalnego strachu. To normalna reakcja, ale im szybciej od sumy tych wszystkich emocji pod płaszczem totalnej ekscytacji przejdziesz do działania i skupisz się na potrzebach swojego dziecka i jego mamy, tym większa szansa, że nie stracisz panowania nad sytuacją. Uwierz mi, to skill, którego od teraz będziesz potrzebował już stale.

No dobra, pierwsze emocje opadły, rodzina obdzwoniona, serwery fejsa padły, bo ziomale rzucili się do gratulowania po tym, jak ona wrzuciła fotę testu z dwoma kreskami 😉, ogólnie jest pięknie, ale już zaczynasz czuć w głowie ten dziwny koktajl emocji, którego wcześniej nie znałeś. Jeżeli ktoś Ci wmawia, że wcale nie będzie tak trudno, to kłamie. Na szczęście da się to ogarnąć, ale warto mieć solidne wsparcie, z którym u mnie było tak:

  1. Żona 💕 – mam ogromne szczęście, bo moja Maja to genialna ogarniaczka, a nic tak nie uspokaja, jak świadomość, że większość rzeczy idzie zgodnie z planem i że ktoś nad tym panuje 😊. I chociaż wydawało mi się, że przez większość ciąży i porodu to ja uspokajałem ją, to z perspektywy czasu widzę, że prawie zawsze było na odwrót. W poprzednich dwóch wpisach wspominałem, że dla każdej przyszłej mamy ciąża to jeszcze większe przekręcenie życia do góry nogami, niż dla Ciebie. Do zmiany stylu życia, braku snu, bólu głowy, brzucha, kręgosłupa i zmian hormonalnych dochodzi jeszcze zmiana wyglądu i świadomość tego, że Ty też to dostrzegasz. Kobiety w ciąży, nie wszystkie, ale wiele, są przerażone tym, że przestaną być dla swoich facetów atrakcyjne, że zostaną im rozstępy, że popsuje się biust. To nie są miłe rzeczy, ale im szybciej oboje zrozumiecie, że takie jest życie, tym większa szansa, że zaczniecie o tym szczerze rozmawiać. A nie ma innej drogi do emocjonalnego udźwignięcia tematu ciąży, porodu i wychowania dziecka, niż rozmowa o tym, co Was czeka i jak sobie z tym poradzicie.
  2. Szkoła rodzenia – bardzo polecam. Byłem nastawiony trochę anty, bo to wycieczka ze Śródmieścia na Ursynów, a my mieszkaliśmy na Bemowie, więc już totalnie bez sensu, a do tego pewnie będzie dziwnie, jakieś ćwiczenia z oddychania, same dziewczyny w ciąży, przewijanie lalek, więc totalnie niemęskie klimaty. Częściowo tak było – były lalki do przewijania, ćwiczenia z oddychania, były nawet dziewczyny w ciąży, ale przede wszystkim też potężna dawka podstawowych informacji o porodzie i okresie krótko po, podaną w bardzo user-friendly formie. Trafiliśmy do Szkoły Rodzenia Magdaleny Witkiewicz, która sama jest położną w szpitalu, w którym Maja chciała rodzić (i udało się!), ale z rozmów ze znajomymi młodymi rodzicami wiem, że większość szkół rodzenia jest ogólnie po prostu super. Uwierz, ciąża to bardzo dziwny okres. Pojawią się problemy, które będziecie musieli sami rozwiązać, a Ty na początku będziesz zastanawiał się, co zrobiłeś nie tak, i czy to Twoja wina. Szkoła rodzenia pokaże Ci, że inni mają dokładnie te same kejsy. To jest naprawdę mega dobre dla higieny psychicznej. Da to też bardzo wiele jej, wiedza o porodzie i o dziecku pochodząca od autorytetu, któremu ufają jest dla kobiet w ciąży totalnie bezcenna i bardzo uspokajająca. Nie olej tego, nie marudź, że mecz, że mieliśmy ogarniać Netflixa. Nie pożałujesz.
  3. Rozmowy z innymi ojcami – serio, lista nowych sytuacji, które będziesz musiał zacząć niezwłocznie ogarniać jako tata jest naprawdę długa. Będziesz się zastanawiał, czy jej humory to hormony, czy w końcu ma Cię dość. Będziesz rozkminiał, czy wasze życie seksualne powinno podczas ciąży wyglądać tak, jak wygląda i czy to jest normalne. Będziesz chciał wiedzieć, czy naprawdę potrzebujecie dwóch łóżeczek, kołyski, dwóch przewijaków stacjonarnych i jednego przenośnego, bo kolekcja gier na playa się przestaje mieścić. I niektóre z tych rzeczy są nie do zguglania. Tylko doświadczenie. Jeżeli masz ziomków, którzy niedawno przez to przechodzili, to nie krępuj się – uderzaj do nich. My, młodzi ojcowie, naprawdę lubimy opowiadać o tym, co przeszliśmy. Wiesz, to trochę taki zamknięty ekskluzywny krąg wiedzy tajemnej przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Nas też ktoś niedawno uspokajał 😉.

Jeżeli chcesz wiedzieć, co u mnie słychać, to polub mnie na Facebooku i obserwuj na Instagramie. 

Nie zapomnij udostępnić tego wpisu, a jeżeli na Twoim profilu wywiąże się ciekawa dyskusja pod postem z linkiem do bloga Tata Łukasz, to koniecznie prześlij mi screen na Instagramie – shoutout w Instastory gwarantowany! 

Praw­dzi­we szczęście? Móc się dzielić:
Share on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Email this to someone
email
Print this page
Print

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.