Seks w ciąży i po porodzie – mity, których wcale nie obalam – PART ONE

Zbierałem się do wpisu o seksie w ciąży i po porodzie długie tygodnie. Temat kontrowersyjny i to wcale nie ze względu na to, że pojawia się w nim to straszne, zakazane słowo na „s”, ale dlatego, że kwestia współżycia (lub jego braku) w związku, w którym co najmniej jedno z was jest w ciąży obrosła tyloma mitami, a do tego większość aspektów z nim związanych jest tak cholernie indywidualna, że jakakolwiek opinia przelana na papier i wysłana w tłum jest jak spacer po bardzo cienkiej linie. Do tego prowadzenie bloga wcale nie oznacza, że chcę wywalać swoje prywatne życie na widok publiczny, więc bardzo starałem się znaleźć balans między tym, co prywatne, a tym, co chcę napisać na podstawie również własnego doświadczenia. Czytaj dalej

Na co wyrzuciliśmy pieniądze, czyli rzeczy dla dziecka, bez których nie zawali się wam świat

Jeżeli twoja dziewczyna jest w ciąży, to jest duża szansa na to, że już tworzy listy rzeczy, które jej zdaniem (czyli zdaniem koleżanek, które już urodziły i internetu) są „niezbędne” i „koniecznie” musicie je mieć. Też tam byłem…😀 Jednak po jakimś czas okazuje się, że większość rzeczy nawet nie zalicza swojego unboxingu. Czytaj dalej

Trzy rzeczy, za które Ona na pewno będzie mieć do Ciebie pretensje

Na początek mały disclaimer – to nie jest wpis o tym, jakie dziewczyny-matki są złe i jak bardzo narzekają na cały świat, a najbardziej na swoich facetów. Tytuł jest lekko prowokacyjny, a ja chcę zwrócić uwagę na to, jak moim zdaniem dziewczyny widzą naszą rolę w rodzicielstwie, przynajmniej na pierwszym etapie. Pierwsze dziecko pojawiające się w związku to dla tego związku ogromny szok, z czasem macie szansę zrozumieć, że jest to szok pozytywny, a wzajemne postrzeganie się przez was bardzo się zmieni. Dzieje się zbyt wiele, żeby ona zawracała sobie głowę proszeniem was o coś i tłumaczeniem, dlaczego tak trzeba. A do tego jest zmęczona, niewyspana i nie zdążyła jeszcze odpocząć po porodzie, chociaż minęły już dwa miesiące (serio, bez żadnej ironii!). W związku z czym łatwo od razu wskakuje się jej na poziom komunikacji pt. pretensje. Czytaj dalej

Trzy rzeczy, które zmieniły się w moim życiu, odkąd mam syna

Spędzam ostatnio trochę czasu na forach dla ojców, głównie anglojęzycznych – dla lekkiej odmiany 😀 – i najpopularniejszym pierwszym pytaniem kolesi, którzy właśnie dowiedzieli się, że będą ojcami, jest: czy to prawda, że dziecko zmienia wszystko? Oczywiście w pięciuset wariantach; niektórzy mają wystarczająco dużo odwagi, żeby zapytać wprost, a niektórzy kamuflują to pytanie zagajając o jedną rzecz, na której najwidoczniej najbardziej im zależy (wszystkie autentyki): „czy ona pozwoli mi dalej grać na PlayStation?”, „yyy, mam sprzedać motor?!”, albo – moje ulubione – „JAK TO mam sprzedać mojego kochanego SLK i kupić Seata Alhambrę?”😅 Czytaj dalej

Ona jest w ciąży! Cztery rzeczy, które musisz zacząć ogarniać natychmiast

Jeden z moich ulubionych aktorów – Sean Penn – powiedział kiedyś w wywiadzie dla amerykańskiej edycji Playboya, że są rzeczy, które faceci powinni mówić sobie szczerze. No to proszę: tak, pojawienie się dziecka wywali Twoje życie do góry nogami. Jasne, możesz udawać do ostatniej chwili, że nie, ale w momencie jego przyjścia na świat pewne tematy przechodzą z kategorii pilne na SUPER-ULTRA-MEGA-PILNE. Uwierz, podejmowanie trudnych decyzji podczas porodu przy całym jego uroku, o czym piszę tutaj, jest raczej niemożliwe, więc zacznij to robić wcześniej. Najlepiej dużo wcześniej… Czytaj dalej

Trzy rzeczy, które pomogły mi nie zwariować przez te dziewięć miesięcy

Niezależnie od stopnia Twojego zafiksowania na punkcie zostania tatą, pewnie milion razy wyobrażałeś sobie moment, w którym dowiadujesz się, że to już. Wiadomo, bywa różnie – czasami w drzwiach staje prawie dorosły chłopak i patrząc na Ciebie mówi „TATA?!”, a czasami prasujesz sobie spokojnie koszulę o 8 rano stojąc w przedpokoju i wychodzi z łazienki Żona, na twarzy jakaś blada, i mówi, że „kochanie, jestem w ciąży”. Czytaj dalej

Dlaczego cieszę się, że byłem przy całym porodzie, chociaż totalnie nie planowałem?

Pewne tematy związane z porodem da się przewidzieć jedynie z dużym marginesem błędu. Twoja obecność przy porodzie będzie jednym z nich. Mam wrażenie, że ostatnio mega zwiększyła się presja na nas, żebyśmy przy porodzie jednak byli. Laski naoglądały się Przyjaciół, Ty pewnie też, a skoro Rachel urodziła w półtorej sceny, czyli jakieś cztery minuty, to oboje jesteście przekonani, że z Wami będzie identycznie. No nie będzie😀 Czytaj dalej

Pięć rzeczy, których boję się odkąd dowiedziałem się, że zostanę tatą

Jeżeli tu jesteś, to pewnie dlatego, że jesteś w jednej z trzech grup:

  1. Już jesteś tatą.
  2. Za chwilę będziesz tatą.
  3. Jesteś dziewczyną/żoną jednego z w/w i szukasz dla niego kilku blogów, które jego językiem wytłumaczą mu, w co się ładuje/władował, bo ewidentnie póki co tego nie ogarnia, a Ty już trochę już tak, i lepiej, żeby on też zaczął, bo sama tego nie udźwigniesz. No nie udźwigniesz, więc niech lepiej to przeczyta.

A zatem po kolei: byłem dwójką, jestem jedynką, mieszkam z trójką. Rada na początek: przyzwyczaj się do tego uczucia, do przerażenia. Będzie Ci towarzyszyć już stale i tylko od tego, jaki mu nadasz kierunek zależy to. jak dobrze ogarniesz ten temat – TACIERZYŃSTWO. Czytaj dalej